Mazury 1998

Pierwszy inauguracyjny rejs po Mazurach wtedy jeszcze nie EKŻ-etu. Przez przypadek, poprzez zrządzenie losu, ślepy traf, czy cóś tam jeszcze, pojechaliśmy razem na mazurskie szlaki i ... spodobało nam się. Czy to powodem było zrzędzenie wiecznie nienażartego marynarzaW, czy urok i powab tłustowłosego bossmanaB, czy może nienaganny styl, maniery szarpidruta i "abstynenta" kapitanaJ ??? Nie wiadomo...
Grunt, że się spodobało żeglowanie, szantowanie (wtedy jeszczo oj oj bardzo mizerne ), drewutnie, męskie klimaty okraszane pierdami i bekami (bez ukochych niewiast), doskonała prostota wyrazu i męskiej komunikacji werbalnej - po prostu poezja :)

No cóż, zaczęło się i oby się długo nie kończyło ...

A hooojjj mazursko-żeglarska przygodo !!!!

Random image

Popular tags

Album info