Mazury 2005
Kolejna (bodajże 8) nasza mazurska wyprawa szerząca miłość, tolerancje, szanty oraz wszystkie wspaniałe cechy, które reprezentuje brać szuwarowo-żeglarska :)
Po raz pierwszy w dziewiczym mazurskim rejsie wiozła nas nasza kochana Mika, która w końcu poczuła po raz pierwszy nasze klimaty (na pewno się jej spodobały :).
Oj nieźle sie przyszanciło przy ognisku i przy drewutniach.
Pozdrawiamy tradycyjnym żeglarskim okrzykiem
A hooooj !!!