Mazury 2008
Rozpoczęliśmy druga dziesiątkę, czyli 11 to już rejs.
Jak co roku mieliśmy niewątpliwą przyjemność żeglować po mazurskich szlakach naszą małą ciaśniutką łódeczką. I jak to zwykle bywa nie oszczędzały nas wiatry i burze (normalka :)!). Udałoo nam się nawet przejechać omegą kamienistą rzeczkę oraz zrobić kawałek szlaku by traktor (łoj ciężko było :). Ale nie poddaliśmy się i dobrnęliśmy do samego końca szczęśliwie i bez uszczerbku na naszej ułomnej fizyce oraz zwichrowanej psychice.
Żeglarskie pozdrowienia i do zobaczyska na szlaku !!!
A hooooj !!!