Mazury 2011

Me gusta tocar guitarra !!! ech te 14-tki :) Me gusta tocar guitarra !!!

czyli El Mariachi sa z nami jeszcze,
kiedy śpiewamy nasze żeglarskie piosenki i przyśpiewki z gatunku dobrźe dobrźe :)

Duch szantowy w skomasowanym ataku komercji na mazurską krainę, dorówujący wieczornym galopadom krwiożerczych moskitów, jeszcze nie zaginał i znajdują się (uffff) jeszcze tacy, którzy chcą żeglować i spiewać, nucić lub drzeć się w rytm żeglarskich przyspiewek i o zgrozo :) znaja cos innego poza "Gdzie ta keja ... ", "Hiszpańskie ...", Dżem i inne takie tam łubu-dubu :(
Nasz 14 rejs wystartował się na śluzie Przerwance, spływ omegowy po przeuroczej Sapinie polecamy wszystkim, krajobrazy palce lizac no i spokój i cisza, jak nie na Mazurach :)
Dalej już bardziej po żeglarsku popłyneli my na południe poprzez bezwietrzne Śniardwy na Seksty/Zdory :) No i żeby nie było monotonnie druga część rejsu odbyliśmy dokładnie tą samą trasą tylko, że z południa na północ, kończąc naszą ekż-etową przygodę Anno Domini 2011 u czosnka Henia w ulubionej kolonii Harsz.
Pogoda nas rozpieszczała :) flauty było jak na lekarstwo a i żabami w zasadzie w ogóle nie rzucało, za to słońce często i gęsto głaskało nasze wspaniałe prężące się ciała :) oj te wzdychające żeglarki :)
Napitki nisko i wysokooktanowe lały sie jak zwykle szerokim strumieniem, dym fajek także gęsto się unosił znad pokładu Miki i z przybrzeżnych szuwarów. Brakło trochę tańców, ale co tam ... będzie co nadrabiać w kolejnych wypadach :)

pozdrawiamy żeglarskich szarpidrutów, piewców oraz inne beztalęcia

a hooooj szanciarze !!!

Random image

Popular tags

Album info