Mazury 2012
Kociołki i parniczki, czyli 15 lat EKZ :) Było fest :)
Miało być bicie rekordu wielkiej pętli, ale pogoda nie sprzyjała no i lenistwo ekz-etowej braci też dało się we znaki :) ... będą jeszcze kolejne rejsy to może spróbujemy.
Trasa 15-tego prowadziła z Kociołka Szlacheckiego do mile wspominanego Heńka Czosnka, czyli Kolonii Harsz.
W drugi dzień trafiła nas jedna burza, chyba nie za duża, bo jakoś dojechaliśmy w niej, bez uszczerbku w ludziach i innych dobrach, do remizy w Zdorach na obiad.
Tym razem ambitnie, jak nigdy, pojechaliśmy przez kanały bez pomocy silnikowiczów :) choć wielu było chętnych (za co dziękujemy), żeby nas pociągnąć, ale my się nie skusiliśmy i pedałowaliśmy wedle starej omegowej tradycji. Dwa pagajowe mega silniki (bossman i zet) i niski, krępy niewywrotny jakże silny burłak Jasiu budziły oczywisty podziw i uznanie :) Tradycja to tradycja :)
Spotkaliśmy super żeglarzy z różnych krain, którzy tak jak my lubią śpiewać i bawić się w rytm żeglarskich przyśpiewek. Pozdrawiamy wszystkich serdecznie, bo bez nich byłoby w bindugach smutno i jakoś nie po mazursku :)
A hooooj mariniarze !!!
Może spotkamy się w przyszłym roku :)