Mazury 2013
Pagajowym szlakiem, nocne żeglowanie i druga pętla mazurska Okrągły informatycznie 16 rejs EKŻ :)
Nic się nie zmieniło, berety dalej zryte :)
Bylo pagajowo przez 2 pierwsze dni, mięśnie sie nieźle przybudowały. Jak się okazało, żeglowanie w nocy to niezła zabawa, szczególnie jak się nie wie gdzie jest :) A że na łódce trza uważać to pokazały Śniardwy, gdzie o mało co nie zaliczyliśmy wywrotki.
Udało nam się przejść drugi raz pętlę mazurskę tym razom z drugiej mańki, a przy okazji dobrneliśmy na cichutkie Jezioro Ublik Wielki. Niech nikt nie przekopuje już Mazur, bo szkoda tekich piknych i cichych jezior dla "mazurskiej stonki".
Pani Irenka w Ogonkach nas nakarmiła "do bólu" a i ze Zdor wyszliśmy z napchanymi bandzichami :)
Mika wytrzymała, choć wody nieźle brała a i zaprzyjaźniona niezawodna brać żeglarska jak co roku dopisała.
W przyszłym roku znów się na pewno zobaczymy i zaryczymy szantę :)
a hooooj !!!